Pewnie jest tak jak mówisz, że gdybyś grał podstawowym składem do końca mecz byłby bardziej wyrównany. Ja mam jeden skład w zasadzie. W razie kontuzji ktoś gra po prostu w ataku i obronie. Dziś najwięcej energii stracił mój bramkarz, bo rezerwowy ma kontuzję.
Ogólnie ja nie mam za bardzo po co oszczędzać energii ,bo nie walczę o awans czy jakiś super wynik w PO (O ile awansuję do PO). Natomiast jakbym przegrywał na niskich ważnościach to będę tracił kibiców. Co nie znaczy ,że ciąglę będę grał normal ,bo szybko wypompowałbym zawodników z energii